niedziela, 1 lutego 2015

Ciasto mocno truflowe (Rich Truffle Mud Cake)

Dobry wieczór! Ferie się kończą, a właściwie to za godzinę z hakiem oficjalnie zostaną zakończone... Znów szkoła, znów poranne wstawanie. No nic - to będzie, a co jest teraz? A teraz jest ciasto truflowe! Co w nim wyjątkowego? Na pewno sposób pieczenia. Konkretnie ujmując - kąpiel wodna. Tak - po raz pierwszy w moich pieczeniach zetknąłem się z pieczeniem w kąpieli wodnej i powiem Wam... mogło być lepiej. ALE mogło też być i lepiej! Pamiętajcie by upewnić się czy Wasza forma przypadkiem nie przecieka! Najłatwiejszy sposób by to zrobić? Wstawcie "biszkoptówkę" ( tak nazywam okrągłą formę ) do zlewu, napuśćcie wody po brzegi formy, odczekajcie kilka, kilkanaście minut. Wody jest mniej? Lepiej dokładnie ją zabezpiecz choćby folią aluminiową lub wymień formę jeśli jeszcze nie przystąpiłeś do działań. A to dla tych, którzy już mają zamiar działać, przepis! Powodzenia!





Składniki:
  • 6 jajek
  • pół szklanki (100 g) brązowego cukru*
  • 400 g gorzkiej czekolady (Może być 100g mlecznej, 300g gorzkiej)
  • 250 ml śmietany kremówki 36%
  • 1/3 szklanki (80 ml) Cointreau (zamiast można użyć innego likieru cytrusowego lub nawet rumu) (opcjonalne)

  1. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. 
  2. Lekko przestudzić.
  3. Jajka (całe) ubić mikserem z cukrem, przez około 5 minut. 
  4. Powoli dodawać czekoladę. 
  5. Miksować dalej, do połączenia. 
  6. Używając metalowej łyżki połączyć kremówkę z likierem.
  7. Wmieszać stopniowo i powoli do naszej masy czekoladowej. 
  8. Dokładnie połączyć.
  9. Tortownicę 22 cm wyłożyć folią aluminiową, opasając również boki od zewnątrz.
  10. Wlać do niej ciasto. 
  11. Tortownicę umieścić w większym naczyniu.
  12. Wlać wrzącą wodę do naczynia sięgającą do połowy wysokości tortownicy. 
  13. Ciasto będzie pieczone w kąpieli wodnej.
  14. Piec w temperaturze 170ºC przez 30 minut. 
  15. Po tym czasie przykryć folią aluminiową i piec kolejne 30 minut. 
  16. Nie sprawdzać patyczkiem. 
  17. Wyjąć, studzić w formie. 
  18. Umieścić na całą noc w lodówce, dopiero wtedy osiąga odpowiednią strukturę.



Nie polecam pieczenia w tortownicy mniejszej niż 22 cm. Podczas pieczenia ciasto mocno rośnie, by po wystudzeniu opaść. Może również popękać, lecz wszystko wyrówna się podczas studzenia.





Tylko i wyłącznie sprawdzone przeze mnie samego przepisy! Zawsze służę skromną pomocą w przepisach, które tutaj się znajdują i nie tylko! Kontaktuj się przez jedną z wielu opcji tj. mail, PW, facebook, skype! Smacznego!

*Brązowy cukier można spokojnie zastąpić białym. Cukier brązowy jest słodszy od białego dlatego warto w razie zamiany, dodać jakieś 50-100g więcej cukru. Różnica nie wpływa na ciasto, jego strukturę.

Izaura! Czekoladowo-serowe! Dla wielbicieli czekolady oraz/i serników! Klasyczne ciasto w mojej małej, domowej cukierni!

Cześć, cześć! Kolejny przepis będzie na ciasto, którego nazwa to "Izaura", a skąd taka nazwa? Nie mam bladego pojęcia ale pojęcie mam na pewno jedno odnośnie tego ciasta. Jest wyśmienite! Robione wielokrotnie, czasami nawet na zamówienie kogoś z rodziny, bo tak smakowało! Z razu na raz coraz lepsze, coraz bardziej puszyste, coraz pyszniejsze! Zapraszam do zapoznania się z przepisem! 



Ciasto:

  • Po 1,5 szklanki mąki i cukru
  • 4-5 łyżek kakao
  • Kostka margaryny ( standardowo, 250g )
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Torebka cukru waniliowego ( standardowa, nie XL )
  • 4 jaja

Masa serowa:

  1. 60-70 dag ( 600-700g ) sera białego ( najlepszy twarogowy, już zmielony )
  2. 4 jaja
  3. Szklanka cukru
  4. Pół kostki masła ( pół ze standardowej kostki, z 250g )
  5. Wiórki kokosowe ( całkowicie opcjonalne, choć osobiście polecam, świetnie komponuje się z serem )

Wykonanie ciasta:

  1. Margarynę, cukier, kakao oraz cukier waniliowy podlać pięcioma łyżkami wody i gotować 5 minut.
  2. Po ostudzeniu dodać 4 żółtka* i wymieszać na jednolitą masę.
  3. Odlać pół szklanki masy**.
  4. Do reszty dodać mąkę, proszek do pieczenia.
  5. Białka ubić na sztywną pianę.
  6. Dodać do białek wcześniej wykonaną masę czekoladową.***
  7. Gotową masę wlać do formy wyłożonej papierem do pieczenia.****

Wykonanie masy serowej:

Ser zemleć jeśli jest taka potrzeba, jeśli kupiony taki jaki uwzględniony w składnikach - nie trzeba.
Jajka, cukier, pół kostki masła, wiórki kokosowe połączyć z serem ( można śmiało miksować ).
Ucierać/miksować masę, aż uzyska zwartą, puszystą i gładką konsystencje.
Wylać płynnym ruchem masę serową na wcześniej wylaną masę czekoladową.


Formę wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200*C. Pieczemy około 60 minut. 


Myślę, że 50-55 minut będzie w sam raz, a samo ciasto pozostawić można jeszcze na jakiś czas ( 30-60 minut ) w piekarniku w celu przestygnięcia i ogrzewania się.

Po wyjęciu ciasta z piekarnika - polać ciasto w sposób dowolny masą, którą wcześniej odlaliśmy. 

Nie jest to oczywiście wymagane, osobiście czasem pomijam ten krok, wolę więcej czekolady mieć w samym cieście niż na jego wierzchu, a polewę zawsze można zrobić własną, dodatkową czy to błyszczącą, czy matową czy jaką dusza zapragnie.


*Za którymś razem gdy robiłem to ciasto, śpieszyłem się i warunki rozpraszały mnie. Dodałem 4 całe jajka do masy czekoladowej. Z początku bałem się, że może to wpłynąć w sposób negatywny na ciasto. O dziwo! Ciasto wyszło o tyle lepsze! Bardziej puszyste, wyraziste! Więc jak ktoś lubi eksperymentować, może dodać 4 całe jajka do masy, później 4 dodatkowe żółtka, a białka ubić.

**O tym już wspomniałem nieco wyżej - nie jest to wymagane, to kwestia gustu. Niektórzy lubią polewy, niektórzy wolą dbać przede wszystkim o główną część czyli samo ciasto. Osobiście jestem "wyznawcą" tej drugiej opcji, często nie odlewam nic i wszystko ze sobą mieszam.

***Tutaj polecam nie używać miksera - choć wiem, że ręczne mieszanie wychodzi, a raczej dawno wyszło z mody, zostało wyparte mikserami to jednak ręczne połączenie składników może przyczynić się pozytywnie w stronę puszystości ciasta, a wiadomo jak ważne to jest. Kwestia gustu - nie jest to wymagane, można to również śmiało robić mikserem.

****Wymiary formy? Prostokątna lub owalna myślę, że spokojnie zda egzamin. 35x28 zda egzamin na spokojnie, u mnie zdaje więc... nic tylko życzyć udanych wypieków!


Przepis tradycyjny jak już wspomniałem. Wykonywane na takie okazje głównie jak święta czy idąc do kogoś w gości. Ciasto proste w wykonaniu, a jakże smakowite! Przystępny czas pieczenia również działa na korzyść tego ciasta, a może i nie gorące, lecz nic się nie stanie jeśli spróbujemy już ciepłe ciasto!

Sprawdzone i tylko takie przepisy tutaj, na blogu! 

Smacznego i zapraszam do innych przepisów, które znajdują się na tym blogu!


Źródło: Tym razem książka! "Przepisy czytelników - ciasta i ciasteczka" z 1996 roku : )

3BIT! Czyli prawdziwy raj dla podniebienia! Ciastko! Karmel! Czekolada! A nawet i bita śmietana! Bardzo, bardzoo wysoko kaloryczny!

Witam, kolejny sprawdzony przepis! Długo przymierzałem się do tego ciasta, tego możecie być pewni. Zawsze coś sprawiało, że musiałem odłożyć wykonanie na później i później, aż w końcu udało się! Ciasto tak proste w wykonaniu! Ale za to tak pracochłonne : | 

W tym przypadku ciasta - opcjonalnie polecam zaopatrzyć się w kłódkę do lodówki, a kluczyk dać komuś, kto z pewnością nie odda Nam go zanim nie minie odpowiedni czas chłodzenia każdego z etapu tego ciasta. Na sam jego końcowy efekt człowiek ma ochotę wciąż widelczyk, całą blachę, usiąść wygodnie i pałaszować do póty, do póki nie zamuli go całkowicie, a przy nadmiernej ilości tego ciasta, to bardzo możliwe! 

A teraz zapraszam do zapoznania się z przepisem, wykonaniem, fotografią! 


Składniki:
  • 6 - 7 paczek herbatników petit beurre (opakowanie 100 g)
  • 1,5 puszki dulce de leche (kajmak z puszki, w UK znany jako 'caramel' lub 'dulce de leche'), około 600 g
  • 3 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki cukru z prawdziwą wanilią*
  • 125 g masła
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 4 jajka
  • 600 ml śmietany kremówki 36 % + 1 łyżka cukru pudru
  • 100 g gorzkiej czekolady, otartej na tarce, do oprószenia
Formę o wymiarach 25 x 35 cm wyłożyć papierem do pieczenia (nie jest to konieczne, ale może pomóc przy krojeniu i wyciąganiu ciasta z blachy).

Na dno formy wyłożyć pojedynczą warstwę herbatników. Kajmak podgrzać w garnuszku na małym ogniu, cały czas mieszając. Wyłożyć na herbatniki, wyrównać, przykryć kolejną warstwą herbatników.
 
Przygotować budyń:**

  1. Zagotować 2 szklanki mleka z cukrem i masłem. 
  2. Pozostałą szklankę zmiksować z jajkami i mąką, po czym wlać do gorącego mleka. 
  3. Gotować 1 - 2 minuty, energicznie mieszając, by pozbyć się ewentualnych grudek.
  4. Jeszcze gorący budyń wylać na herbatniki, wyrównać, przykryć kolejną warstwą herbatników.
  5. W tym momencie najlepiej całą formę owinąć szczelnie folią spożywczą, schłodzić i włożyć do lodówki na całą noc, a nawet dłużej. Herbatniki muszą zmięknąć.
 Kilka...naście godzin później:

  1. Po tym czasie formę wyjąć z lodówki, odwinąć z folii. 
  2. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając łyżkę cukru pudru. 
  3. Wyłożyć na ciasto. 
  4. Na wierzch zetrzeć czekoladę. 
  5. Można kroić i podawać od razu.***


* zamiast można użyć cukru wymieszanego z cukrem wanilinowym (16 g)

** budyń z przepisu jest naprawdę mocno budyniowy i taki mi smakuje; jeśli preferujesz krem maślany, nie dodawaj do mleka masła, ale powstały budyń, po ostudzeniu utrzyj z masłem w temperaturze pokojowej, powstały krem będzie miał konsystencję bardziej kremową niż budyniową

*** choć wiem, że to trudne - wstrzymałbym się na jeszcze jedną noc kiedy to ciasto jest już w stu procentach przygotowane. Poczekałbym, aż wszystkie "stopnie" ciasta się ze sobą połączą w całość, zestalą ze sobą, by tworzyły całość z widocznym podziałem na elementy, piętra, stopnie. Nie jest to wymagane, można oczywiście zaraz po starciu czekolady kroić i podawać, grunt by było smaczne!



Tak niewiele pracy, długi czas chłodzenia - w zamian za coś tak niesamowitego dla podniebienia, oka? No chyba każdy spróbuje być na tyle cierpliwym! Warto! Ciasto sławne choćby z racji batonika, o tej nazwie - fakt, że ciasto nie oddaje w pełni batonika, a batonik nie oddaje w pełni ciasta sprawia, że jedno i drugie ma swój własny, oryginalny smak i jedno, i drugie warte spróbowania! 

Kolejny sprawdzony przepis na moim blogu i tylko takie, tylko sprawdzone! Bo po co dodawać jakieś nieznane? No właśnie.

Niebawem kolejny przepis, a tymczasem zapraszam do zapoznania się również z innymi przepisami na moim blogu! Smacznego i do następnego pieczenia! : )

Placek z Mascarpone! Uwaga! Wysoko kaloryczne!

No to lecimy z kolejnym przepisem, choć ten jest dość inny z tego względu, że jego końcowe wykonanie nieco minęło się z zamiarem, a mimo tego i tak wyszło świetnie! A jaki efekt końcowy miał być, a jaki wyszedł? Wyszedł placek czekoladowy z wgłębieniem, choć spód miał być płaski, no cóż - nie widziałem by ktoś narzekał, a więc uważam to za coś udanego! Plus głębienia? Mascarpone nie ucieka nigdzie, a jest zwarte i trzymane przez ścianki tegoż placka! 

A teraz, po krótkim wstępie - zapraszam do sprawdzonego ( jak zawsze, tylko i wyłącznie!), smakowitego wypieku! Szczególnie polecany tym, dla których bita śmietana + czekolada to siódme, a nawet i ósme niebo! Lecimy!



Składniki:

  • czekolada gorzka, 100g
  • masło, 100g
  • jajka, 3
  • cukier, 120g
  • orzechy zmielone, 140g (opcjonalne, osobiście ominąłem ten produkt z braku laku)
  • mascarpone, 300g
  • cukier wanilinowy, 1 opakowanie
  • cukier puder, 2-3 łyżki
  • śmietanka kremówka, 200ml

Opis przygotowania

Czas przygotowania:
Spód placka: 
  1. Czekoladę rozpuścić na parze z masłem.
  2. Żółtka ubić z cukrem, dodać orzechy i ostudzoną czekoladę. Ubić białka i połączyć z masą z żółtek. Ciasto przelać do średniej, kwadratowej foremki i piec przez pół godziny w temp. 180*C.

Krem: 
  1. Mascarpone ubić z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym. Śmietankę ubić w osobnym naczyniu na sztywno (tak jak bitą śmietanę). Połączyć obie masy, ubijać aż powstanie gęsty, puszysty krem.
  2. Na upieczone i koniecznie ostudzone ciasto nałożyć masę z mascarpone. 
  3. Placek włożyć do lodówki na godzinę.
Dodatkowo wierzch można posypać startą czekoladą. ( opcjonalne, czysto wizualny dodatek! )




Koniec! I tyle trzeba by wykonać tak pyszne ciasto, niewiele prawda? Piękno, pyszność tkwi w prostocie, yop! 

Co do kremu - polecam dodać kilka kropel soku z cytryny, a nawet kilkanaście jak będzie taka potrzeba, a czemu? Otóż jak wiadomo - cukier puder, cukier waniliowy to cholernie słodkie składniki ( to w końcu cukier... ), a już w naszym spodzie znajduje się cała masa słodkości - dzięki temu sam krem nie będzie mulący, a ciasto w połączeniu będzie miało zbalansowany smak, nie przekraczając granicy między słodkością, a "nadsłodkością". Deser nie ma Nas zmulić, a sprawić, że będziemy uśmiechnięci! 

Kolejny sprawdzony przepis i tylko takie tutaj można dostać! Nie wrzucam nigdy czegoś czego sam nie przetestowałem, nie sprawdziłem, bo po co? Zapraszam do zapoznania się z innymi przepisami na blogu, udanego pieczenia i do następnej słodkości! : )

Źródło: http://karmelowytalerz.blogspot.com/2012/02/placek-z-mascarpone.html

Brownie w kropki! Czyli ciasto (bardzo, bardzooo) mocno czekoladowe z kawałkami czekolady!

No cześć! Kolejny sprawdzony przeze mnie przepis na ciasto! Tym razem to Brownie! Słynne ciasto, baaardzo czekoladowe, którego sława wywodzi się głównie zza granicy, z USA. Niedrogie, szybkie w wykonaniu, niedługi czas pieczenia, czego chcieć więcej? Zapraszam do zapoznania się z przepisem oraz fotografiami! 


  •  1/2 szklanki mąki
  • czubata łyżka kakao
  • 150 g masła
  • 180 g ciemnej czekolady
  • 3 jajka
  • 200 g cukru pudru
  • 75 g mlecznej czekolady
  • 75 g białej czekolady


Mąkę i kakao przesiewamy przez sitko i mieszamy. Masło i ciemną czekoladę wrzucamy do rondelka ustawionego na garnku z wrzącą wodą i mieszamy, aż składniki się roztopią i połączą. Jajka i cukier ubijamy mikserem na jednolity, gładki krem. Nadal miksując, powoli wlewamy wystudzoną masę czekoladowo-maślaną, a na końcu małymi porcjami wsypujemy mąkę z kakao. Blachę do pieczenia, najlepiej kwadratową o bokach długości około 23 cm, wykładamy pergaminem. Do ciasta wrzucamy grubo posiekaną czekoladę mleczną i białą, mieszamy, przekładamy do przygotowanej formy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na 40-50 minut. Studzimy i kroimy na kwadratowe kawałki.

Im Brownie bardziej czekoladowe, tym lepsze. Do przygotowania tego amerykańskiego smakołyku najlepiej użyć czekolady o jak największej zawartości kakao.




Taka uwaga ode mnie - oryginalnie w przepisie czas pieczenia jest w przedziale 50-60 minut. Osobiście polecam piec nieco krócej lecz pozostawić jeszcze ciasto na moment w piekarniku. Dzięki temu będzie ono "dopiekać" się samo w cieple wyłączonego, zamkniętego (!) piekarnika. Zaraz po wyłączeniu piekarnika, ciasto powinno być nieco wilgotne z wierzchu, dzięki temu nie będzie posmaku "proszkowego", a jedynie rozpływający się kawałek czekoladowego cuda, mając poczucie jakby się jadło mus czekoladowy z... czekoladą! 

Życzę smacznego i udanych wypieków!


Fotografie autorskie ( choć nie profesjonalne ), przedstawiające efekt rzeczywisty, nie sztucznie ubarwiany przez autorów przepisu. Zawsze sprawdzone przepisy tutaj! Do zobaczenia przy następnym smakołyku! :)

P.S Przesiewanie gra istotną, a nawet bardzo istotną rolę w pieczeniu - nie pomijajcie tego kroku!

Doskonałe ciasto czekoladowe z musem aka Czekoladowa Studnia!

Z podziękowaniem dla Pani Beaty Dreszer za przepis, ciasto wyszło świetnie! :)

Dla mnie to ciasto wygląda jak "Czekoladowa Studnia", a w oryginale nosi nazwę "Ciasto czekoladowe doskonałe"


Spód:
• 150 g masła
• 150 g połamanej na kostki ciemnej czekolady
• 5 dużych jajek
• 1 łyżka kakao
• 175 g drobnego cukru do wypieków

Mus:
• 100 g masła
• 100 g połamanej na kostki ciemnej czekolady
• 3 duże jajka
• 2 łyżeczki kakao
• 115 g drobnego cukru do wypieków
• 2 łyżeczki żelatyny w proszku, rozpuszczonej w 80 ml ciepłej wody

Wykonanie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę z odpinaną obręczą o średnicy 20 - 23 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.

Spód:
  • W rondelku z grubym dnem, ciągle mieszając rozpuścić masło z czekoladą. Jeśli nie masz takiego rondelka umieść czekoladę i masło w miseczce i zawieś ją na garnku z gotującą się wodą. Ostudzić. Zmiksować żółtka z kakao, dodać do ostudzonej czekolady i wymieszać.
  • Mikserem ubić białka na sztywną pianę, dodawać partiami cukier i miksować przez 2 - 3 minuty, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.
  • Ubite białka wymieszać z masą czekoladową i wlać do przygotowanej formy, piec przez 25 - 30 minut. Wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie (ciasto opadnie, tworząc wgłębienie, które wypełnimy musem, moje ciasto opadło jeszcze będąc w piekarniku). Nie wyjmować z formy.
Mus:

  • Przygotowujemy podobnie jak powyżej, po wystudzeniu upieczonego spodu. W rondelku z grubym dnem, ciągle mieszając rozpuścić masło z czekoladą. Ostudzić. Zmiksować żółtka z kakao, dodać do ostudzonej czekolady i wymieszać. Mikserem ubić białka na bardzo sztywną pianę, dodawać stopniowo cukier i miksować przez 2 - 3 minuty, aż piana będzie gęsta, sztywna i błyszcząca.
  • Ubite białka wymieszać bardzo delikatnie (nie niszcząc piany) z ostudzoną masą czekoladową oraz rozpuszczoną w wodzie żelatyną (również ostudzoną). Masę wylać na środek upieczonego spodu. Dekoracja z ciemniejszych smug na musie powstała z reszty masy czekoladowej. Ciasto przykryć, uważając, aby nie naruszyć delikatnego wierzchu musu czekoladowego. Wstawić do lodówki na minimum 4 godziny lub najlepiej na noc. Kroić gorącym nożem (sparzonym wrzątkiem).








Fotografie robione przeze mnie, zawsze sprawdzone przepisy! Smacznego! : )