No cześć! Kolejny sprawdzony przeze mnie przepis na ciasto! Tym razem to Brownie! Słynne ciasto, baaardzo czekoladowe, którego sława wywodzi się głównie zza granicy, z USA. Niedrogie, szybkie w wykonaniu, niedługi czas pieczenia, czego chcieć więcej? Zapraszam do zapoznania się z przepisem oraz fotografiami!
- 1/2 szklanki mąki
- czubata łyżka kakao
- 150 g masła
- 180 g ciemnej czekolady
- 3 jajka
- 200 g cukru pudru
- 75 g mlecznej czekolady
- 75 g białej czekolady
Mąkę i kakao przesiewamy przez sitko i mieszamy. Masło i ciemną czekoladę wrzucamy do rondelka ustawionego na garnku z wrzącą wodą i mieszamy, aż składniki się roztopią i połączą. Jajka i cukier ubijamy mikserem na jednolity, gładki krem. Nadal miksując, powoli wlewamy wystudzoną masę czekoladowo-maślaną, a na końcu małymi porcjami wsypujemy mąkę z kakao. Blachę do pieczenia, najlepiej kwadratową o bokach długości około 23 cm, wykładamy pergaminem. Do ciasta wrzucamy grubo posiekaną czekoladę mleczną i białą, mieszamy, przekładamy do przygotowanej formy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na 40-50 minut. Studzimy i kroimy na kwadratowe kawałki.
Im Brownie bardziej czekoladowe, tym lepsze. Do przygotowania tego amerykańskiego smakołyku najlepiej użyć czekolady o jak największej zawartości kakao.
Taka uwaga ode mnie - oryginalnie w przepisie czas pieczenia jest w przedziale 50-60 minut. Osobiście polecam piec nieco krócej lecz pozostawić jeszcze ciasto na moment w piekarniku. Dzięki temu będzie ono "dopiekać" się samo w cieple wyłączonego, zamkniętego (!) piekarnika. Zaraz po wyłączeniu piekarnika, ciasto powinno być nieco wilgotne z wierzchu, dzięki temu nie będzie posmaku "proszkowego", a jedynie rozpływający się kawałek czekoladowego cuda, mając poczucie jakby się jadło mus czekoladowy z... czekoladą!
Życzę smacznego i udanych wypieków!
Fotografie autorskie ( choć nie profesjonalne ), przedstawiające efekt rzeczywisty, nie sztucznie ubarwiany przez autorów przepisu. Zawsze sprawdzone przepisy tutaj! Do zobaczenia przy następnym smakołyku! :)
P.S Przesiewanie gra istotną, a nawet bardzo istotną rolę w pieczeniu - nie pomijajcie tego kroku!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz